Krzyki. To one mnie zbudziły. Miałam chęć zamordowania osoby, która przerwała ten sen. Wrzaski dobiegały z sąsiedniego pokoju. Gdy bardziej się ich przysłuchałam, zdałam sobie sprawę, że to moja siostra tak się drze. Wyskoczyłam z łóżka i pognałam w stronę jej pokoju. Powoli otworzyłam drzwi. ,,A KYSZ, SZATANIE!". To było pierwsze zdanie, które usłyszałam, kiedy wtargnęłam do pokoju. Ujrzałam tam moją siostrę - Wikę, która... no tak, to wiele wyjaśnia. W pomieszczeniu była pszczoła. Po chwili Wika spostrzegła mnie i w oka mgnieniu rzuciła mi się na szyję. ,,Here we go again".* Westchnęłam. ,,Idź już, ja się nią zajmę". Siostra w trybie natychmiastowym wyszła z pokoju, nie oglądając się za siebie. *** ,,Hej! Wika! Zaczekaj!". Zakrzyczała z tyłu Karu, moja przyjaciółka, która próbowała za mną nadążyć. Spowolniłam trochę, aby mogła mnie dogonić. ,,Nie pędź tak". Powiedziała Karu. ,,To ty tak się nie ociągaj, a tak w ogóle... chyba rozstawimy koc w tamtym m...
Jani nie znam cię więc pa
OdpowiedzUsuńTo, że nie jest znana, nie znaczy, że nie jest ważna...
UsuńHurricane
OdpowiedzUsuńtak, Hurricane nie lubi truskawek wiec wylatuje
Usuńrazem przeciwko Hurricane
Usuńt a k!
Usuń